Najlepsi eksperci podpowiadają, jak nie marnować żywności!

23/12/2020

W naszym kraju co roku marnowanych jest ok. 9 milionów ton artykułów spożywczych. Nawet niewielka poprawa sytuacji może przełożyć się na uratowanie ogromnej ilości jedzenia. W 2013 roku Tesco nawiązało współpracę z Bankami żywności i uruchomiło program przekazywania nadwyżek żywności. Celem naszej firmy jest, żeby żadna żywność nadająca się do spożycia nie była wyrzucana. W 2017 roku jako pierwsza sieć handlowa w Europie Środkowej opublikowaliśmy dane dotyczące ilości marnowanego operacjach. O tym, jak nad tym codziennie pracujemy, opowiada Renata Horbal, Kierownik Operacyjny ds. Społeczności.

Dlaczego publikowanie danych na temat marnowania żywności i jej przekazywania jest tak ważne z perspektywy sieci handlowej?
Chcemy przede wszystkim pokazywać, jak ważne jest nasze prospołeczne i proekologiczne podejście do świata. Zachowując transparentność w tym obszarze, możemy łatwiej identyfikować elementy, które wymagają większego zaangażowania, i podjąć odpowiednie działania. Publikacja danych umożliwiła nam nawiązanie partnerskiej współpracy z innymi podmiotami, a tym samym zwiększenie ilości przekazywanych nadwyżek i rozwinięcie możliwości ich dystrybucji. Uważamy, że ujawnianie danych dotyczących marnowania żywności przez każdą sieć handlową to najlepsza droga do wspólnych działań zmierzających do rozwiązania tego ważnego problemu. Jednak niemarnowanie to tylko jeden z elementów naszej całej strategii CSR – Strategii Pomocnych Gestów , która skupia się na środowisku, ludziach i lokalnych społecznościach. Od lat mocno współpracujemy z Federacją Polskich Banków Żywności. Nie tylko uczestniczymy w organizowanych przez nich konferencjach i spotkaniach, ale też wspólnie odnajdujemy organizacje i instytucje społeczne, które pomagają osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. To właśnie do nich trafiają nadwyżki żywności z naszych sklepów. Jednocześnie działamy ponad podziałami, zachęcamy do pomocy i ochrony środowiska inne sieci handlowe.

Jak wygląda proces przekazywania żywności ze sklepów do organizacji? Czy w wyniku pandemii ten proces uległ jakimś zmianom?
Ze względu na pandemię wprowadziliśmy niewielkie modyfikacje, aby ograniczyć kontakt między pracownikami Tesco a wolontariuszami. Sklepy otrzymały od nas także wskazówki w kwestii zabezpieczania żywności, która obecnie przechowywana jest w dodatkowych workach, na co dzień przeznaczonych na chleb. Ma to uchronić żywność przed ewentualnym kontaktem z wirusem i zapewnić jej dłuższą świeżość. Tak zapakowane produkty trafiają do magazynu i stamtąd, po podpisaniu dokumentów, odbierane są przez przedstawiciela organizacji.

Skąd pochodzi przekazywana żywność? Czy są to produkty z półek, które ktoś wcześniej fizycznie sprawdza, czy z magazynu?
Podczas rutynowej pracy w sklepie w obszarze warzyw i owoców osoba odpowiedzialna za zatowarowanie robi przegląd jakościowy produktów znajdujących się na sali sprzedaży. Produkty, które wizualnie nie spełniają standardów klasyfikujących ich do sprzedaży, są ściągane z półek i segregowane w zależności od przeznaczenia – na te, które nadal nadają się do spożycia i możemy przekazać je organizacjom, oraz te, które są uszkodzone w tak dużym stopniu, że zmuszeni jesteśmy je zutylizować. Produkty nadające się do przekazania to np. papryka z pomarszczoną skórką, lekko obite jabłko, lekko przywiędła rzodkiewka, są to warzywa i owoce, które nie spełniają standardu wizualnie, natomiast są nadal bezpieczne do spożycia. Klienci oczekują najwyższych standardów jakościowych warzyw i owoców, dlatego z doświadczenia wiemy, które warzywa należy już ściągnąć ze sklepu, aby uniknąć ich wyrzucenia i aby mogły posłużyć jeszcze najbardziej potrzebującym. Dzięki wieloletniej pracy i szkoleniom nasi pracownicy doskonale wiedzą, w którym momencie należy zareagować, aby nie było konieczności wyrzucenia produktu. Jest to codzienna rutyna w naszych sklepach, wymagająca wiedzy, uważności i zaangażowania od naszych pracowników.

Jakie produkty oprócz owoców i warzyw są jeszcze przekazywane i których jest najwięcej?
Drugą najważniejszą grupą towarową poza warzywami i owocami jest pieczywo. Oczywiście przekazujemy również inne świeże produkty, takie jak nabiał i mięso oraz tzw. produkty suche przed upływem daty przydatności do spożycia. Na zakończenie każdego dnia handlu z półek ściągane jest także niesprzedane, świeże pieczywo jest ściągane z półek, odpowiednio segregowane z podziałem na słodkie, neutralne i słone, a następnie pakowane z wykorzystaniem opakowań, w których jest dostarczane, aby zmniejszyć nasz wpływ na środowisko. Tak zabezpieczone pieczywo czeka na odbiór przez organizację. Wszystkie produkty posiadające datę przydatności do spożycia są oddawane organizacjom przed upływem tej daty.
Systematyczna praca i zaangażowanie pracowników są najważniejszymi czynnikami w walce z marnowaniem żywności. W najlepszych sklepach, w których pracownicy regularnie i z wielką uwagą pracują z produktem, udaje nam się odzyskać i przekazać nawet 80% żywności, która bez tej ciężkiej pracy zostałaby wyrzucona ze względu na obniżoną jakość.

Ale nie wszystkie nasze sklepy przekazują żywność…
Niestety, nie wszystkie. Obecnie, z uwagi na pandemię, bardzo wiele organizacji boryka się z brakiem wolontariuszy. Dodatkowo w związku z zmianami w ustawie o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności, które weszły od marca 2020 roku, nastąpiły duże zmiany w tym obszarze.

Na czym polegają zmiany i jaki wpływ mają na odbiory nadwyżek żywności?
Zgodnie z ustawą od 1 marca każda firma handlowa sprzedająca żywność o powierzchni powyżej 400 m2 ma obowiązek przekazywać nadwyżki żywności. W związku z tym zdecydowanie wzrosła podaż żywności i część organizacji nie jest w stanie odbierać i redystrybuować takiej ilości żywności. Dodatkowo są regiony, gdzie występuje bardzo duże zagęszczenie sieci handlowych, np. na Śląsku, w związku z tym oczywiste jest, że organizacje OPP wybierają w obrębie swoich możliwości te placówki handlowe, które przekazują najwięcej. To oznacza, że sklepy, które najlepiej pracują z rotacją produktów, a w związku z tym mają najmniejszą ilość produktów do przekazania, napotykają na trudności z pozyskaniem partnera, gotowego podjeżdżać po stosunkowo niewielkie ilości produktów do przekazania.

Ile żywności miesięcznie przekazuje Tesco?
Średnio miesięcznie przekazujemy ponad 240 ton.

A jak wygląda proces współpracy? Czy to organizacja powinna zgłosić się do Tesco, czy macie powołany specjalny zespół, który odpowiada za ich wyszukiwanie?
Działamy wielotorowo i nie ograniczamy się do jednej formy. Mamy podpisane centralne umowy obejmujące wszystkie nasze sklepy, dla których Banki Żywności i Caritas znajdują nam organizacje gotowe odbierać żywność. Dodatkowo dzięki temu, że od lat pracujemy nad edukacją w naszych sklepach, pracownicy i Kierownicy Sklepów również angażują się w poszukiwania organizacji działających na ich terenie. W takiej sytuacji przekazujemy dane tej organizacji do odpowiedniego partnera, który po zweryfikowaniu rzetelności tej organizacji upoważnia ją do odbiorów z danego sklepu. Ponadto organizujemy centralne oraz lokalne akcje, gdzie poprzez prasę oraz media społecznościowe poszukujemy partnerów dla sklepów, które nadal nie mają odbiorów nadwyżek żywności.

Czy to oznacza, że żywność jest odbierana nie tylko przez Banki Żywności?
Dokładnie tak. Dzięki współpracy z Bankami Żywności i Caritas Polska na terenie całego kraju współpracujemy bezpośrednio z ponad 540 organizacjami, które odbierają żywność bezpośrednio z naszych sklepów, aby jak najbardziej skrócić czas przekazania żywności do bezpośrednich odbiorców, czyli osób wymagających naszego wsparcia. Czasami nasze sklepy, które sprzedają najwięcej produktów i mają codzienne odbiory nadwyżek żywności, każdego dnia oddają żywność do innej organizacji współpracującej z danym Bankiem Żywności. To dobre rozwiązanie, ponieważ rozkładamy żywność pomiędzy wiele podmiotów, unikając jej magazynowania.

Tesco, poza pomocą skierowaną do ludzi, przekazuje żywność także do organizacji zajmujących się zwierzętami. Co to są za organizacje i czy współpraca z nimi różni się od tych wspomnianych wcześniej?
Są to hodowcy, schroniska, a czasami nawet ogrody zoologiczne. Współpracujemy na przykład z organizacją w Łodzi, która nazywa się „Kocia mama”. Bardzo często żywność odbierają od nas także hodowcy psów. Wśród produktów, jakie im przekazujemy, są przede wszystkim te świeże: pieczywo i warzywa – takie, które nie nadają się do spożycia przez ludzi, a wciąż nadają się dla zwierząt, np. przesuszony chleb. Oddajemy również inne produkty świeżej żywności, takie jak nabiał, mięso, wędliny, pod warunkiem, że organizacja, czy też hodowca posiada od lekarza weterynarii uprawnienia do odbioru produktów kategorii III, czyli tych po upływie daty przydatności.

Dlaczego temat marnowania żywności jest tak ważny i dlaczego warto o tym mówić i podejmować działania, aby temu zapobiegać?
Jako sprzedawca żywności z jednej strony chcemy zapewnić klientom najlepszą jakość oraz wybór produktów, a z drugiej strony chcemy utylizować jak najmniejszą ilość żywności, dlatego też rozumiemy, jak ważny jest ten obszar z naszym biznesie. Poza ciągłą pracą nad planowaniem dostaw, promocji oraz cen niezbędne było też ustalenie procesów dla produktów, które są już w sklepie, a których nie udało się sprzedać. Dlatego też Tesco już od 2013 roku rozpoczęło wdrażanie projektu związanego z ograniczeniem marnowania żywności poprzez edukację pracowników, przygotowanie odpowiednich procesów oraz sposobu raportowania. Poza tym prowadzimy również kampanie edukacyjne dla naszych klientów, np. w październiku mieliśmy kampanię „Kochaj jedzenie nie marnowanie” (więcej informacji na temat akcji można znaleźć na dedykowanej stronie ) oraz publikujemy dane dotyczące wyników w tym obszarze.

Czy zaangażowanie w temat niemarnowania jest kosztowne?
Jeśli spojrzymy na ten obszar całościowo, to okazuje się, że nie tylko nie jest kosztowne, ale wręcz przynosi wymierne oszczędności. Dodatkowo nie do przecenienia jest zysk społeczny oraz budowanie relacji z lokalnymi społecznościami dzięki temu, że większość z nas robi to prosto z serca.

Wracając do kampanii „Kochaj jedzenie, nie marnotrawienie”… Była ona skierowana do klientów, ale też pracowników, którzy po pracy prowadzą przecież własne gospodarstwa domowe. Ważną częścią tej kampanii były proste porady, jak ograniczyć ilość marnowanej żywności w swoim domu. Czy masz własne, sprawdzone sposoby na niemarnowanie?
Oczywiście, że mam. Niemarnowanie nie tylko z prywatnych, ale i zawodowych względów, jest mi bliskie od bardzo dana. Dodatkowo, gdy zawodowo zaczęłam zajmować się tym obszarem, poznałam skalę problemu i zaczęłam postępować jeszcze bardziej świadomie. Przede wszystkim unikam robienia spontanicznych zakupów. Korzystam z aplikacji, która pozwala mi tworzyć i współdzielić z innymi członkami rodziny listę zakupów. Zatem ktokolwiek z nas robi zakupy, ma gotową listę. Na bazie doświadczeń wiemy, ile podstawowych produktów zużywamy tygodniowo czy też miesięcznie, ponieważ staramy się chodzić nie częściej niż w takich cyklach na zakupy. Jeśli kupimy czegoś więcej (lub nie było na to apetytu 😊), wówczas korzystamy z mrożenia i wekowania. Moja córka uwielbia na przykład pokrojone w talarki mrożone banany. Jeśli chodzi o chleb, to udało mi się już dojść do takiego etapu, że żadna kromka nie jest zmarnowana. Wymagało to ode mnie sporo pracy, a zmiany nie zachodziły z dnia na dzień. Dlatego polecam zaczynać od małych kroków, a na przestrzeni lat różnica na pewno będzie ogromna. Podobnie było w przypadku Tesco. 😉