Najlepsza gęsina na św. Marcina

05/11/2020

11 listopada – to nie tylko Święto Niepodległości oraz imieniny św. Marcina i towarzyszące im świętomarcińskie rogale. Na stole króluje wtedy gęsina, która tego dnia także ma swoje święto!

W Polsce gęsinę, najlepiej nadziewaną jabłkami, rodzynkami i kasztanami, jadano już w XVI wieku. Obecnie zjadamy niewiele ponad 200 g tego mięsa na osobę rocznie, ale z roku na rok jego spożycie wzrasta. A gęsinę warto jeść, bo jest ona źródłem pełnowartościowego białka i nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym omega 3 i omega 6. Do tego zawiera tylko 3-6% tłuszczu i mięso to jest bogate w składniki mineralne, takie jak: żelazo, fosfor, magnez i cynk, oraz witaminy: A, B i E.

Aby bardziej rozsławić gęsiną w naszym kraju, w 2017 roku ustanowiono nowe święto. Dzień 11 listopada ogłoszono dniem polskiej gęsi, promując przy okazji hasło: „Polska gęsina na Świętego Marcina”. Jest z tym nawet związana pewna legenda. Św. Marcin, który był pobożnym rycerzem z Kapadocji, przeszedł w stan duchowny i został wybrany biskupem Tours. Nie chciał jednak przybrać takiego zaszczytnego tytułu, więc schował się w komórce z gęsiami przed posłańcami papieża. Ptaki zdradziły jednak jego obecność w tym miejscu i posłańcy ostatecznie przekazali mu nominację. Od tamtej pory gęś pojawia się na wizerunkach św. Marcina, stanowiąc również odświętne danie na 11 listopada.

Przepis na przepyszną gęś pieczoną na kapuście kiszonej z dodatkiem wędzonego boczku oraz listę składników znajdziecie w najnowszej gazetce Tesco, po zeskanowaniu specjalnego kodu QR. Zajrzyjcie tam koniecznie, jeśli szukacie inspiracji na obiad – nie tylko z okazji 11 listopada, ale także innego święta czy po prostu niedzieli. 😉