Impuls, który napędza serce do działania

15/04/2020

Aby dom i jego mieszkańcy mogli w pełni funkcjonować, potrzebny jest płynący kablami prąd. Podobnie działa ludzki organizm – dzięki impulsom przechodzącym przez specjalne kable elektryczne znajdujące się w sercu. Pracę serca lekarze z Poradni Kardiologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego badają za pomocą specjalnego urządzenia – elektrokardiografu, o którym więcej opowiedział nam dr Piotr Weryński, Kierownik Oddziału Kardiologicznego.

Jak wygląda codzienna praca w Poradni Kardiologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego?
Poradnia Kardiologii Dziecięcej to jest jedyny oddział, który zabezpiecza trzy województwa – małopolskie, podkarpackie i świętokrzyskie. Trafiają do nas dzieci z problemami czy z podejrzeniem chorób serca lub układu krążenia właśnie z tych trzech obszarów. Naszym zadaniem jest przebadać dzieci, zdiagnozować je i podjąć leczenie. Dodatkowo poradnia zabezpiecza też funkcjonowanie szpitala i wszystkich pacjentów, którzy mają problem kardiologiczny, ale leżą na innych oddziałach lub zgłaszają się na SOR. Takim osobom wykonujemy podstawowe badania EKG.

W jakim wieku są pacjenci?
Od noworodka, w pierwszych godzinach życia, do osób, które osiągnęły 18. rok życia. Jest to cała populacja pediatryczna z trzech województw, a często też i z innych np. z opolskiego, dolnośląskiego.

Ilu pacjentów rocznie trafia do Poradni Kardiologicznej?
Rocznie przyjmujemy między 14 a 15 tysięcy pacjentów. Codziennie mamy około 100 dzieci z różnego rodzaju problemami kardiologicznymi do przebadania lub wykonania u nich diagnostyki.

Przy takim obłożeniu na pewno urządzenia się szybko zużywają?
Faktycznie, sprzęt, który jest tak eksploatowany, dosyć szybko się zużywa. Dziennie wykonuje się setki badań EKG. Dlatego po ok. 3 latach urządzenie powinno podlegać wymianie, jednak czasami używamy go znacznie dłużej – poza jego limitem, żywotnością, bo nie mamy innego wyjścia. Niestety zabezpieczenie sprzętowe w naszych warunkach nadal nie jest wystarczające. Całe szczęście możemy liczyć na fundację, rodziców i ludzi dobrej woli, którzy nas wspierają.

1% zebrany w tym roku przez Fundację Tesco zostanie przekazany na zakup Elektrokardiografu PageWriter TC30. Do czego służy to urządzanie?
Jest to podstawowe urządzenie w diagnostyce schorzeń układu krążenia, które bada impuls elektryczny pochodzący z serca. Mówiąc bardziej obrazowo – w sercu, tak jak w ścianach domu, znajdują się kable elektryczne, które sterują, zarządzają jego pracą. Elektrokardiograf zapisuje tę pracę, czyli czynność elektryczną, impuls z kabli elektrycznych, które są w sercu, na papier. Mając taki zapis, możemy zinterpretować, czy jest prawidłowy, czy nieprawidłowy. Jeżeli jest nieprawidłowy, to zastanowić się, jaki jest rodzaj uszkodzenia tych kabli elektrycznych w sercu, gdzie ta nieprawidłowość się znajduje i w jaki sposób możemy pomóc pacjentowi. To jest bardzo ważne urządzenie, które mówi nam o jednej z funkcji serca, czyli elektryce.

Dlatego tak bardzo jest potrzebne!
Elektrokardiografy w szpitalu są mocno eksploatowane. Dziennie wykonujemy na nich kilkadziesiąt badań. Mając 15 tysięcy pacjentów rocznie w poradni, wykonujemy 15 tysięcy zapisów EKG plus oczywiście dodatkowe zapisy u pacjentów w ramach szpitala. To są tysiące zapisów rocznie!

Jak zachęciłby Pani innych do przekazania 1% na Fundację Tesco?
Warto przekazać swój 1% na cel zakupu tego ważnego urządzenia. Jest ono dla nas ważne z dwóch powodów. Pierwszy to badania, w których faktycznie wykrywamy jakiś problem, chorobę i jesteśmy ją w stanie wyleczyć. W tym przypadku profit z tej naszej pracy i urządzeń, które nam służą, jest natychmiastowy! Mamy wynik, pomysł na leczenie i od razu takiego pacjenta leczymy. Drugi ważny powód, może nawet bardziej istotny, to profilaktyka. Jeżeli zaczniemy profilaktykę chorób układów krążenia u dzieci i kontynuujemy ją przez naście lat, to jako społeczeństwo otrzymujemy zysk. Ale w tym przypadku na te korzyści trzeba trochę poczekać, bowiem to nie jest kwestia 10 czy 15 lat, ale 30, 40 a nawet 50. Jeżeli zaczynamy od małych dzieci, to mamy znacznie lepsze, zdrowsze pokolenie 30, 40 i 50-latków. Horyzont czasowy jest tu bardzo długi, ale warto zdawać sobie z tego sprawę. Miejmy to z tyłu głowy, przekazując 1% podatku na Fundację, która też wspiera profilaktykę. Dzięki temu może nie my, ale kolejne pokolenia będą żyć o wiele lepiej.

Spotyka się Pan z oznakami wdzięczności od pacjentów?
Oczywiście! Dostajemy kartki, pozdrowienia, podziękowania. Mamy dwie grupy pacjentów. W pierwszej są Ci, których zdiagnozowaliśmy, leczyliśmy i są zdrowi. Do drugiej grupy należą pacjenci stali, którzy zaczęli swoje życie z nami i są pod stałą opieką w leczeniu przez kolejne 18 lat swojego życia. To jest dosyć duża grupa pacjentów. I obu tym grupom służy szpital i urządzenia typu Elektrokardiograf.