Dzielić się i nie marnować – misja na Święta

16/12/2019

Podczas Bożego Narodzenia tempo naszego życia zwalnia i wyciszamy się. Czy w ciągu tych dni spędzonych na gotowaniu, pieczeniu, strojeniu choinki oraz wręczaniu prezentów postępujemy jednak w duchu EKO i myślimy o tym, by nie marnować żywności? Zatrzymajmy się przed Świętami choć na chwilę i zastanówmy nad słusznością naszych wyborów!

Nie bez powodu mówi się, że jaka wigilia, taki cały rok. Postarajmy się więc, by nasze wigilijne (i świąteczne) dobre zwyczaje w kwestii wykorzystania żywności towarzyszyły nam przez 365 dni! Odpowiednie planowanie, przygotowywanie i przechowywanie jedzenia może Wam pomóc nie tylko w niemarnowaniu, ale także zaoszczędzeniu pieniędzy. Jak to zrobić w prosty sposób?

Mądre planowanie jest w cenie
Najpierw zastanówmy się, w jaki sposób spędzimy Święta, ile osób nas odwiedzi i czy będziemy wyjeżdżać z domu. Potem spiszmy potrawy, które znajdą się na naszym stole, a jeszcze później, ile osób przy nim zasiądzie. Lepiej ugotować tyle, ile planujemy zjeść lub… nieco mniej (bo i tak zawsze coś zostanie), stosując przy tym zasadę, że lepiej wstać od stołu z uczuciem lekkiego głodu niż przejedzenia. Mając już odpowiednią wiedzę, co potrzebujemy do przygotowania świątecznych potraw i wypieków, zróbmy listę zakupów, która pomoże nam kupić tylko to, co potrzebne. Warto też przygotowywać potrawy wigilijne wspólnie z bliskimi, ustalając wcześniej, co kto ugotuje i przyniesie. Dzięki temu uda się uniknąć nadmiaru jedzenia, z którym nie wiadomo, co zrobić. Po wigilii oszacujmy, co możemy wykorzystać podczas pierwszego i drugiego dnia Świąt. Może się okazać, że gotowanie nie będzie wcale konieczne! Niespożytą żywność należy przechowywać w chłodnym miejscu, najlepiej w lodówce lub spiżarce, w temperaturze od 0 do 10oC. Dzięki temu jej trwałość, w zależności od stopnia przetworzenia, można przedłużyć nawet do 7 dni! Warto zwrócić uwagę na prawidłowe rozmieszczenie produktów w lodówce. Pamiętajmy także, że zero waste to także odpowiedzialne pakowanie produktów. Podczas zakupów warzywa i owoce najlepiej wkładać do płóciennych toreb i woreczków, a produkty sypkie i bakalie np. do pojemników czy słoiczków. Dania na wigilię można transportować w naczyniach owiniętych w bawełniane ściereczki lub ręczniki kuchenne. Jednak pamiętajcie – najlepsze opakowanie to takie, którego nie ma. 😉

Włączcie kreatywność w kuchni
Zwykle nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile żywności wyrzucamy każdego dnia, nie tylko „od święta” – od resztek niezjedzonych posiłków po produkty, które już się zepsuły. Wcale tak nie musi być! Wiele pozostałości ze świątecznego stołu można wykorzystać do stworzenia nowych potraw i wymyślić własne kompozycje smakowe. Przy okazji zwróćcie uwagę dzieciom na przechowywanie niespożytej żywności i nauczcie je, które produkty da się np. zamrozić, a które wykorzystać do innych dań. Gotowanie z resztek jest dziennie proste! 😉 Zastanawiacie się, co zrobić z obraną skórką pomarańczy? Wystarczy drobno ją pokroić, wygotować i przesmażyć z cukrem, a uzyskamy pyszny dodatek do deserów. Z jabłkowych obierek da się zrobić domowy ocet. Skrawki, które zostały nam po obieraniu warzyw, np. na sałatkę, można zmielić i zrobić z nich kotleciki, zaś bulion warzywny wykorzystać jako kostki rosołowe, choćby do sosów. Jeśli po obiedzie zostało Wam dużo ugotowanych ziemniaków, zróbcie z nich kopytka, pyzy albo knedle! Prostą recepturę na te pierwsze znajdziecie poniżej. W chlebaku zalega Wam chleb, który dni świetności ma już za sobą? To świetnie, bo zrobicie z nich smaczne grzanki do zupy, zapiekanki lub tosty! Ryż czy kasza nadadzą się na „kulki mocy” albo pasztet. Z natki pietruszki, marchewki czy selera przyrządzicie pesto, zaś z przejrzałych owoców – dodatek do owsianki i ciast, kompot, koktajle oraz naleśniki. Pozostawione dania możecie też zamrażać w małych porcjach – posłużą jako idealne przekąski np. na karnawałową imprezę! 😉

Dzielcie się bez oporów
Co zrobić, gdy podczas wigilii nie odwiedzi nas niespodziewany gość i na stole pozostanie za dużo jedzenia? Dobrym pomysłem jest dzielenie się – to, co zalega nam po Świętach w lodówce, można zabrać na wizytę do znajomych czy rodziny, oczywiście konsultując się przed odwiedzinami, albo spakować do pojemników i dać im po wieczerzy wigilijnej. 😉 W ten sposób zapraszający nas goście również unikną przygotowywania kolejnych potraw. Inną możliwością jest oddanie jedzenia w ramach food sharingu – potrzebującym i nie tylko. W wielu miastach w Polsce można spotkać tzw. jadłodzielnie, czyli punkty służące do nieodpłatnej wymiany oraz obdarowania innych żywnością. Działają one na prostych zasadach – zostawiamy nadwyżki jedzenia i bierzemy to, czego potrzebujemy. Taką jadłodzielnię można też stworzyć wraz z lokalną społecznością! Wystarczy kawałek miejsca w łatwo dostępnym miejscu zabezpieczonym przed działaniem warunków atmosferycznych, zwykła szafka na produkty suche i lodówka na te wymagające chłodzenia (w tym wypadku także dostęp do prądu). Co więcej, warto sprawdzić, czy w Waszej okolicy nie jest organizowana zbiórka żywności, którą następnie przekazuje się potrzebującym. Nadmiar jedzenia można również ofiarować Bankom Żywności. Ważne jest przy tym to, by jedzenie, które oddajemy, było świeże i takie, które sami mielibyśmy ochotę zjeść. Uwierzcie, że ten mały gest sprawi komuś wielką radość. Spędźcie te Święta rodzinnie, spokojnie, radośnie i bez marnowania!