A Ty jaką przepowiesz sobie dziś przyszłość?

29/11/2019

Noc z 29 na 30 listopada, czyli wigilia św. Andrzeja, to magiczny moment – dosłownie i w przenośni. Od stuleci towarzyszy nam wówczas tradycja wróżenia czekających nas wkrótce zdarzeń. Nawet jeśli nasi przodkowie podchodzili do tego poważniej niż my teraz, warto wykorzystać ich zwyczaje do dobrej zabawy. Dlatego nasze pytanie brzmi – czy macie już wielkie, stare klucze i wosk? 😉

Czy ktoś w erze portali randkowych, funduszy inwestycyjnych i dokładnych planów jeszcze tego potrzebuje? Wszyscy! Powodzenie w miłości, finansach czy każdej sferze życia to tajemnica, dlatego wszystkie odkrywające jej karty rytuały służą zaspokojeniu naszej naturalnej ciekawości. A czy istnieje lepsza okazja do wspólnej zabawy w gronie przyjaciół i rodziny?

Do obowiązkowych punktów wieczoru należą bardzo proste wróżby. Najpopularniejszą z nich jest oczywiście lanie rozgrzanego, płynnego wosku do naczynia z zimną wodą (najlepiej przez klucz) i odczytywanie z kształtu zastygłej masy znaków na przyszłość. Do wody można też rzucać monetą – wszyscy powinni najpierw pomyśleć życzenie i stanąć tyłem do naczynia, po czym rzucić bilonem za siebie. Ten, kto trafi, może liczyć na spełnienie swojego marzenia. Znaną od wieków zabawą jest też wyścig obuwia, który polega na ustawianiu butów jeden za drugim od ściany w kierunku progu. Osoba, której but pierwszy go przekroczy, może najszybciej oczekiwać ślubu. Miłosną wróżbą jest również rzucanie skórką jabłka – obieramy owoce tak, aby skórka była jak najdłuższa, po czym rzucamy ją przez lewe ramię. Od litery, w której kształt się ułoży, zaczyna się podobno imię przyszłego ukochanego lub ukochanej…

Jesteście gotowi poznać swoją przyszłość? 🙂