Żyć normalnie – to jest wspaniałe!

02/09/2019

Miał 15 lat, gdy zdiagnozowano u niego guza mózgu. Dzięki pionierskiej operacji przeprowadzonej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie szybko wrócił do pełni sił! Podczas operacji został wykorzystany nóż ultradźwiękowy CUSA, na który fundusze zbieramy w czasie tegorocznego Biegu Charytatywnego Fundacji Tesco. Zapytaliśmy Szymona i jego mamę, czy warto wesprzeć ten cel.

Szymon, masz w tej chwili 18 lat i chodzisz do Technikum.
Szymon Urzędowski: Tak, jestem na 3. roku na profilu Technik Grafiki i Poligrafii Cyfrowej.

Co lubisz robić po szkole?
Sz.U.: Podobnie jak moi rówieśnicy – lubię grać na komputerze, jeździć na rowerze, oglądać seriale i filmy oraz czytać książki, szczególnie Andrzeja Sapkowskiego. Przyjemność sprawia mi też spędzanie czasu z bratem.

Możesz prowadzić normalny tryb życia dzięki operacji, która odbyła się 4 3 lata temu?
Sz.U.: Przeprowadzono u mnie operację guza mózgu w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie.

Od czego się zaczęło?
Renata Urzędowska: Wszystko zaczęło się bardzo niespodziewanie. Na początku wakacji Szymon źle się poczuł. Bolała go głowa, wymiotował. Kiedy któregoś dnia stracił przytomność, trafiliśmy do szpitala. Po szybkim zdiagnozowaniu Szymon od razu został przewieziony do Krakowa, gdzie przeprowadzono operację.

Dlaczego ta operacja była pionierska?
R.U.: Szymon w jej trakcie został wybudzony. Wcześniej takie zabiegi były przeprowadzane tylko u dorosłych, gdyż lekarz musi mieć pewność, że pacjent nagle się nie „zerwie”, nie zacznie płakać, będzie komunikatywny. Przed operacją nie wiedzieliśmy, jak ona będzie przebiegać i w sumie może to i lepiej.

Szymon, a Ty pamiętasz sam dzień operacji?
Sz.U.: Na szczęście nie pamiętam. Już po operacji dowiedziałem się, że rozmawiałem z pielęgniarkami, czytałem książkę.

Lekarze mówią, że mogli to zrobić również dzięki temu, jaki jesteś. Mądry, opanowany, spokojny. Też tak byś siebie opisał?
Sz.U.: Na co dzień też jestem dość spokojny. Nie zdarzają mi się jakieś nagłe wybuchy złości czy agresji.

Operacja zakończyła się sukcesem! A jak wyglądał powrót do zdrowia?
R.U.: Bez żadnych problemów. Szymon po wakacjach wrócił normalnie do szkoły. Miał jedynie zwolnienie z WF-u.

Rozmawiamy na korytarzu Szpitala w Prokocimiu. Co czujecie?
R.U.: Na pewno ulgę, ponieważ jesteśmy tu dziś z innych powodów – warsztatów plastycznych dla pacjentów Szpitala i konferencji prasowej promującej Bieg Charytatywny Fundacji Tesco. Swoją obecnością chcemy zachęcić wszystkich do udziału w tym Biegu, którego celem jest zakup urządzenia CUSA. Jest to szczytny cel i każdy, kto ma możliwość, warto by w tym uczestniczył i zaoferował kawałek siebie dla innych. Szymon jest przykładem tego, że taki sprzęt jest bardzo potrzebny.

Szymon, co Ci daje to, że jesteś zdrowy?
Sz.U.: Mogę normalnie rozmawiać i spotykać się ze znajomymi. Mogę poznawać nowe osoby. To jest dla mnie wspaniałe!