Kim jest e-wolontariusz? – czyli zespół z Żywca pyta przedstawicieli ciekawego projektu w „Decydujesz, pomagamy”

02/07/2019

22 czerwca w ramach programu VI edycji „Decydujesz, pomagamy” zespół z naszego sklepu w Żywcu przeprowadził wywiad z jednym z uczestników projektu „Chcę pomóc, mogę pomóc – e-wolontariusz to ja!” biorącego udział w programie. Przeczytacie rozmowę naszej koleżanki Aleksandry Mieszczak z panią Teresą Cimałą z żywieckiego Stowarzyszenia PARAMUS.

Jak narodził się pomysł udziału w programie „Decydujesz, pomagamy”?
Stowarzyszenie Paramus brało udział w jednej z wcześniejszych edycji „Decydujesz, pomagamy”, a o możliwości udziału w aktualnej dowiedzieliśmy się z wiadomości e-mail skierowanej do Stowarzyszenia. Pomysł na projekt „Chcę pomóc. Mogę pomóc. E-Wolontariusz to ja!”, narodził się w związku z napływającymi do nas informacjami od osób, które z różnych przyczyn nie mogą brać czynnego udziału w wolontariacie tradycyjnym. Niejednokrotnie są to osoby z niepełnosprawnościami i ograniczeniami zdrowotnymi, dla których e-wolontariat jest doskonałą formą samorealizacji społecznej.

Jakie są główne założenia Waszego projektu i na co chcecie przeznaczyć ewentualną wygraną?
Głównym założeniem projektu jest promocja idei e-wolontariatu, a także wolontariatu tradycyjnego. Te dwie formy działań społecznych są sobie bliskie i należy rozpatrywać je równocześnie. Nasi wolontariusze i e-wolontariusze będą brali udział w warsztatach, webinariach, spotkaniach motywacyjnych i inspirujących. Naszym marzeniem jest także wyposażenie przynajmniej kilku e-wolontariuszy w tablety z mobilnym internetem. Urządzenia pomogą e-wolontariuszom działać niezależnie od tego, gdzie się znajdują. Będą mogli udzielać się społecznie zarówno w domu, jak i w czasie pobytu w szpitalu, w czasie turnusów zdrowotnych czy rehabilitacyjnych. To nasze cele związane z wykorzystaniem grantu „Decydujesz, pomagamy”.

Dlaczego e-wolontariat jest taki ważny i kto może zostać e-wolontariuszem?
E-wolontariat jest niezwykle popularną na świecie formą wolontariatu. Dzięki pracy cyberwolontariuszy realizowane są działania, które budują wysokorozwinięte społeczeństwa. To właśnie e-wolontariusze budują bazy wiedzy (np. Wikipedię), pomagają organizacjom w zdobywaniu finansów na działania społeczne (fundraising), tworzą teksty, strony internetowe, prowadzą strony kampanii dobroczynnych w portalach społecznościowych, zajmują się dziennikarstwem społecznym, zajmują się promocją, pozyskują darczyńców, udzielają bezpłatnych porad i konsultacji tematycznych, prowadzą szkolenia e-learningowe, wykonują tłumaczenia i wiele, wiele innych. Jak widać, e-wolontariusze to niewidoczni twórcy otaczającej nas rzeczywistości. Dlatego może nim zostać każdy, kto ma określone umiejętności związane z poruszaniem się w sieci w wybranym przez siebie obszarze, lub ten, kto chce takie umiejętności zdobyć. E-wolontariusz nie jest ograniczony terytorialnie, jedynym ograniczeniem jest tutaj dostępność sprzętowa.

Sprawność fizyczna nie jest zatem kluczowa? Otwieracie zatem również drogą do wolontariatu osobom niepełnosprawnym?
Oczywiście, nie ma również znaczenia, czy kandydat lub kandydatka na e-wolontariusza są sprawni fizycznie. Pozostałe cechy, takie jak kreatywność, odpowiedzialność, systematyczność, umiejętność oceniania własnych możliwości, chęć stałego podnoszenia swojej wiedzy i inne, to cechy charakterystyczne zarówno dla wolontariuszy, jak i e-wolontariuszy. Angażowanie e-wolontariuszy odbywa się na tych samych zasadach, co w odniesieniu do wolontariuszy tradycyjnych, działają oni według tej samej ustawy o pożytku publicznym i wolontariacie. E-wolontariat jest często początkiem wolontariatu tradycyjnego. Osoby, które nie mają ograniczeń związanych ze stanem zdrowia, bardzo często po pierwszych doświadczeniach e-wolontariackich angażują się również w działania wolontariatu trakcyjnego, przy czym te dwie formy w żadnym wypadku się nie wykluczają.

Jak nasi klienci reagują na Waszą promocje projektu?
W czasie promocji projektu w sklepie Tesco i podczas licznych rozmów z klientami można było zauważyć, że temat e-wolontariatu jest dla rozmówców nie do końca zrozumiały, przy czym mniejszą trudność ze zrozumieniem idei mieli młodzi ludzie. Klienci chętnie rozmawiali zarówno o wolontariacie, który z powodu obecności w naszym życiu jest bardziej zrozumiały, jak i o e-wolontariacie, czyli działaniach wchodzących dopiero do sfery życia codziennego. Zdecydowanie łatwiej było podjąć świadomą decyzję o wsparciu naszego projektu osobom, które zdecydowały się na rozmowę o e-wolontariacie. W związku z tym, że nasza kampania wizualna jest oparta na kolorystyce przydzielonej nam urny konkursowej (niebieskiej), staraliśmy się zwrócić uwagę klientów na ten właśnie kolor. Przygotowaliśmy fiszki z podziękowaniem za wsparcie naszego projektu i przekazywaliśmy je klientom wraz z niebieskimi balonikami, które jak zawsze najbardziej cieszyły młodszych klientów, ale ociepliły również wizerunek naszej organizacji i sprawiły, że zmniejszał się dystans pomiędzy naszymi wolontariuszami a klientami. Innym elementem promocji było przygotowanie tablicy, na której zaproszeni klienci mogli zostawić obrys swojej dłoni i wpisać cechy wolontariusza oraz życzenia dla samych wolontariuszy. To działanie również powodowało pewne skrócenie dystansu. Jednocześnie skłanialiśmy naszych rozmówców do przemyślenia tematu wolontariatu i e-wolontariatu. Nasze działania były nienachalne i wywoływały pozytywny oddźwięk. 🙂

Jak podsumowałabyś wizytę w naszym sklepie?
Podsumowując dwa dni promocji, chciałabym powiedzieć, że e-wolontariat jest jeszcze u nas tematem mało znanym. Samo hasło nie przemawia zatem do odbiorców, którzy z reguły nie mają czasu na wgłębianie się w temat, ale kiedy zdecydują się na rozmowę, przyznają, że e-wolontariat jest działaniem potrzebnym i ma przyszłość. Z naszego punktu widzenia promocja projektu była bardzo owocna i dobra. Mimo że liczymy się z faktem, że e-wolontariat nie jest tematem nośnym, ponieważ jest dość enigmatyczny i jeszcze dziś nie bardzo zrozumiały, to dzięki rozmowom z klientami udało nam się podnieść świadomość społeczności lokalnej w tym zakresie. Ważne jest również to, że udało nam się zaciekawić kwestiami pomocy innych i zdobyliśmy bardzo ważne kontakty, które pomogą nam realizować zadania pomocowe. Dziękujemy za możliwość realizowania promocji idei wolontariatu i e-wolontariatu w sklepie Tesco w Żywcu. Przed nami kolejne dni promocji projektu i mamy pewność, że nawet jeśli w naszych skrzynkach znajdzie się najmniej żetonów, to wiemy, że udało nam się dotrzeć z informacją o e-wolontariacie do dużej grupy lokalnej społeczności.