Ratują i uczą ratować

05/02/2019

29294. Właśnie tyle głosów wystarczyło Fundacji Akceptacja z Poznania, by wygrać IV edycję programu „Decydujesz, pomagamy” w swoim regionie i zdobyć grant na realizację projektu. W ramach Wolontariatu Pierwszej Pomocy w ich lokalu został uruchomiony punkt z defibrylatorem, na którym każdy może ćwiczyć ratowanie. W razie wypadku przeszkolony Wolontariusz pełniący akurat dyżur ma dostęp do sprzętu ratującego życie. Teraz każdy może czuć się bezpiecznie! Więcej o tej idei oraz udziale Fundacji w naszym programie opowiada Anna Maria Szymkowiak, Prezes Zarządu.

Co jest głównym obszarem działań Fundacji Akceptacja?
Działamy w dwóch obszarach, mających na celu realizację głównego celu, czyli przeciwdziałania wykluczeniom z różnych powodów. Fundacja została założona przez osoby transpłciowe, skupiając się na wsparciu tych osób oraz edukacji w tym zakresie. Pośrednio temu celowi służy też prowadzenie wolontariatu kwalifikowanej pierwszej pomocy i pokazujemy, że osoby trans są równie kompetentne i zorientowane na potrzeby innych, co „normalni” ludzie. Naszą ofertę szkoleń w zakresie pierwszej pomocy kierujemy przede wszystkim do osób zagrożonych społecznym wykluczeniem i tych, którzy z nimi pracują (niepełnosprawni, nieheteronormatywni, bezdomni, wolontariusze, dzieci, kobiety w ciąży). Obecnie wdrażamy kolejny ważny obszar, czyli pierwszą pomoc psychologiczną, którą kierujemy zarówno do ratowników medycznych, ratowników kwalifikowanej pierwszej pomocy, pracowników socjalnych, jak też do świadków zdarzeń zagrożenia życia.

W jakim zakresie udzielacie wsparcia Waszym podopiecznym?
Mamy grupy wsparcia, warsztaty psychologiczne, coaching grupowy i indywidualny, wsparcie i konsultacje indywidualne, działania edukacyjne, które przyczyniają się do zwiększania wiedzy społeczeństwa w tematach, którymi się zajmujemy, a także darmowe szkolenia pierwszej pomocy dla różnych grup społecznych. Służy to zarówno dostarczeniu wiedzy, jak i podniesieniu samooceny u tych osób.

Skąd pomysł, żeby zgłosić się do programu „Decydujesz, pomagamy”?
Od początku działań Fundacji szukamy różnych źródeł finansowania naszych działań. Trafiliśmy na informację o III edycji konkursu Tesco i Fundacji Tesco. Wystartowaliśmy wtedy w programie, ale bez sukcesu. Gdy ruszyła kolejna, IV edycja, mieliśmy już bardziej konkretny pomysł na wskazanie działań, jakie chcieliśmy jeszcze skuteczniej prowadzić. Naszym celem było przede wszystkim doposażenie naszej siedziby w sprzęt ratowniczy.

I udało się Wam to zrealizować dzięki grantowi?
Tak, mogliśmy kupić automatyczny defibrylator zewnętrzny (AED), dzięki czemu na szkoleniach nie tylko mówimy o tych urządzeniach, ale też je pokazujemy (podczas szkoleń używamy symulatorów), np. w jaki sposób są one montowane w przestrzeni publicznej i jak są oznakowane. Obecnie posiadamy już drugi taki aparat, dlatego ten, który zakupiliśmy w ramach konkursu, jest na stałe zamontowany w Centrum NGO, gdzie mamy swoją siedzibę. Przeszkoliliśmy także personel Centrum, co spowodowało, że na mapie Poznania pojawił się kolejny punkt powszechnie dostępnego AED. Wygrana zwiększyła nasze możliwości prowadzenia działań ratowniczych oraz atrakcyjność prowadzonych przez nas działań edukacyjnych.

Jak wspominacie swój udział w programie?
Nawiązaliśmy wtedy fajne kontakty z personelem dwóch sklepów Tesco. Samo głosowane także było miłym przeżyciem, tym bardziej, że w jego trakcie przez długi czas byliśmy na drugim miejscu (przynajmniej w tych sklepach, w których bywaliśmy podczas tego etapu). Sam pomysł, by to klienci decydowali o wygranej, też był ważnym doświadczeniem, bo mogliśmy się przekonać, jak skutecznie komunikować swoje pomysły i docierać do potencjalnych sojuszników.

Jak wyglądała promocja Waszej inicjatywy?
Promowaliśmy się w mediach społecznościowych, poprzez nasze strony internetowe, pojawiliśmy się też z prezentacją naszych działań w trzech sklepach Tesco. Zapraszaliśmy oczywiście naszych znajomych i sympatyków, jednak przekonaliśmy się, że realny sukces zależy od samych klientów, którzy są stałymi bywalcami w sklepach. Mieliśmy także pełne wsparcie ze strony lokalnego kierownika z Tesco. Dwie wizyty w sklepach zaowocowały dodatkowymi działaniami – jedna z pracownic wzięła udział w działaniach naszej Fundacji w ramach wolontariatu pracowniczego, w innym sklepie odbyliśmy kilka rozmów poświęconych samemu prezentowaniu, ogłaszaniu i planowaniu. Zastanawialiśmy się, co można by zrobić, aby zwiększyć skuteczność prowadzonych działań promocyjnych.

W tym roku niestety nie udało Wam się dostać do programu. Czy będziecie próbować swoich sił w następnych edycjach?
Przykro nam z tego powodu, ale ważne jest też to, żeby wspierać jak najwięcej lokalnych inicjatyw. Oczywiście będziemy startować w kolejnej edycji. Nawet już wiemy, co konkretnie chcemy w ramach konkursu zrealizować.

Czyli warto wystartować w programie „Decydujesz, pomagamy”?
Tak, bo udział w takim konkursie i zakwalifikowanie się do etapu głosowania na pewno pozwalają dotrzeć z informacją o tym, co robimy, do bardzo szerokiej grupy osób. Dla uczestników programu jest to też ważne doświadczenie i inny sposób na pozyskanie potrzebnych pieniędzy. Zachęcam wszystkich!