Jak planować, by realizować?

02/01/2019

Pójdę na kurs nauki języka hiszpańskiego, rozpocznę kurs tańca, zacznę się więcej ruszać, będę więcej czasu spędzać z rodziną. Znacie to? Wielu z nas w grudniu tworzy listę noworocznych postanowień tylko po to, żeby w połowie stycznia już o nich zapomnieć lub przełożyć wyzwania w czasie na… kiedyś.

Początek nowego roku zawsze sprzyja podsumowaniom oraz wytyczaniu nowych celów na następne 12 miesięcy. Niestety o ile stworzenie listy postanowień nie stanowi większego kłopotu, z ich realizacją jest już znacznie gorzej. Na szczęście znamy kilka sposób, które pomogą Wam wytrwać w drodze do celu.

Mniej znaczy więcej
Jeśli chcesz, by twój noworoczny plan zakończył się sukcesem, nie twórz długiej listy postanowień, która już na starcie jest skazana na porażkę. Wraz z nowym rokiem nie zyskasz więcej czasu. Stąd ciężko Ci będzie połączyć codziennie obowiązki z kursem tańca, nauką języka, aktywnością fizyczną… Nie rozpraszaj się na wiele dziedzin, kategorii i aktywności. Ogranicz się do kilku naprawdę ważnych postanowień, ale takich, których będziesz w stanie się trzymać. Postaraj się, by Twój cel był… realny, czyli możliwy do spełnienia. Jeżeli będzie trudny i wymagający, rozbij go na mniejsze części.

Kusząca perspektywa
Powiedzieliśmy o tym, że cel powinien być realny, ale bardzo ważne jest też to, by dotyczył czegoś dla Ciebie ważnego, czegoś, co naprawdę chcesz dokonać, by był atrakcyjny! Przyznasz, że entuzjazm to największa siła napędowa. Jeśli twój cel dotyczy obszaru, który ani trochę Cię nie pociąga, zapomnij, że uda Ci się go osiągnąć. Dobrze jest wypisać wszystkie korzyści płynące z realizacji danego postanowienia i dokładnie im się przyjrzeć, a następnie wyobrazić sobie siebie za te kilka miesięcy. Prawda, że robi się przyjemnie?

Czas goni nas
Zrobię to jutro, pojutrze, za tydzień, w poniedziałek – bo to dobry czas na zaczynanie. Znasz to? Niestety mamy tendencję do przesuwania i odkładania spraw na… kiedyś. To wróg utrudniający realizację celów! Dlatego przygotowując listę postanowień, wyznacz konkretny dzień, w którym zaczniesz i skończysz. To daty, które powinny jako pierwsze pojawić się w kalendarzu na nowy rok.

Dobrze nazwij cel
Spójrz na swoją listę postanowień. Zacznę się więcej ruszać. Zapiszę się na kurs nauki języka. Czy nie brzmi to zbyt ogólnie? Mało konkretne i niesprecyzowane cele to pierwszy krok do ich niespełnienia. Zastanów się, ile czasu chcesz przeznaczyć na realizację postanowienia, jak się do tego zabierzesz. Zamiast – będę się więcej ruszać, napisz – będę chodzić na siłownię we wtorki i czwartki na godzinę ćwiczeń. Zamiast – zapiszę się na kurs językowy, napisz – numer telefonu do szkoły i pasujące Ci godziny lekcji.

Kontroluj efekt
Droga do celu jest zwykle długa i niestety… pełna pokus. Dlatego ważne jest stałe sprawdzanie, gdzie jesteśmy, jak nam idzie i czy widać efekty. Najłatwiej kontrolować to na przykładzie aktywności fizycznej, gdzie możesz zapisywać sumę przebiegniętych kilometrów, spalonych w czasie danego treningu kalorii czy… wagę. Postanowiłeś uczyć się języka – zapisz liczbę wykonanych ćwiczeń lub słówek, których się nauczyłeś. Widoczne efekty zmotywują Cię do jeszcze większego zaangażowania!

Co dwóch to nie jeden
Dobrze jest opowiedzieć o swoich postanowieniach drugiej osobie. Ile to razu obiecywaliśmy coś sobie, a później bez żadnego skrępowania tej obietnicy nie dotrzymywaliśmy, usprawiedliwiając swój brak działania. I tu z pomocą przychodzą inni! Przedstaw zatem swoje zamiary, a może uda Ci się umówić z kimś bliskim, np. na wspólne wyjścia na siłownię albo godzinę w tygodniu, w czasie której rozmawiacie w języku, którego akurat się uczysz. Wzajemna mobilizacja sprzyja dotrzymywaniu słowa. Nawet jeśli się zniechęcisz, bo coś nie będzie się układać po Twojej myśli, inni przyjdą Ci z pomocą. Powodzenia!