Insulinooporność i uczulenie na gluten – prawda czy mit?

28/05/2018

W XXI wieku trudno czasami określić, co jest prawdą, a co fikcją. Jak w tym zgiełku informacyjnym znaleźć odpowiedzi na pytania, których poszukujemy? Co jest prawdą, a co mitem?

Uczulenie na gluten – nowy sposób na życie?
Problem potencjalnie niebezpiecznego glutenu został poruszony około 50 lat temu. Na ten okres przypadają prace nad genetycznie modyfikowanymi zbożami. Zacznijmy jednak od początku – czym jest gluten? To mieszanina kilku białek występujących w pszenicy, życie, jęczmieniu i owsie. Są one powszechnie wykorzystywane w branży spożywczej, między innymi w piekarstwie. Gluten stanowi przeszkodę dla osób, które chorują na celiakię. Około 1% polskiej populacji boryka się z tą chorobą. Polega ona na zanikaniu mikrokosmków znajdujących się jelicie cienkim. Jest to o tyle istotne, że struktury te zwiększają powierzchnie wchłaniania pożywienia kilkasetkrotnie. Taki długotrwały stan może prowadzić do anemii czy nawet wyniszczenia organizmu, a jedyną metodą leczenia stanowi dieta bezglutenowa.
Ostatnio coraz częściej osoby zdrowe decydują się na wybór diety ubogiej w gluten. Co nimi kieruje? W roku 2011 prof. Peter Gibson, gastroenterolog z Monash University w Australii, opublikował badania, które dowodziły, że nawet co trzeci człowiek może cierpieć na nietolerancję glutenu. Później w propagowanie diety bezglutenowej włączyły się środowiska celebrytów, a wszelkiego rodzaju media tę dietę rozpowszechniły. Dzień dzisiejszy to zalanie rynku spożywczego różnego rodzaju produktami bezglutenowymi. Pytanie brzmi, czy rzeczywiście dieta jest zdrowa i czy wszyscy powinni ją stosować? Produkty bezglutenowe są nie do końca zdrowe. Bardzo często są produktami przetworzonymi, ubogimi w minerały czy witaminy z grupy B.
W odpowiedzi na zadane pytanie stwierdzamy, że uczulenie na gluten może dotykać części z nas. Jednak warto tu zwrócić uwagę na towarzyszące temu objawy i dopiero na ich podstawie, po konsultacji z lekarzem, przechodzić na dietę bezglutenową. W innych wypadkach jest to niewskazane.

Insulinooporność – krok przed cukrzycą
Żyjąc w coraz bardziej zabieganym świecie, coraz mniejszą wagę przykuwamy do tego, co jemy i jaką aktywność fizyczną podejmujemy. Warto dodać, że ma to później swoje konsekwencje. Człowiek to skomplikowany mechanizm, w którym zachodzą różne procesy. Przez hormony warunkowana jest np. gospodarka węglowodanami. Insulina i glukagon, bo o nich mowa, pomagają regulować poziom glukozy we krwi. Problem pojawia się, gdy organizm przestaje na insulinę reagować. Stan, w którym komórki naszego organizmu tracą wrażliwość na insulinę, nazywamy insulinoopornością. Hormon działa na zasadzie klucza, który otwiera drzwi do wnętrza komórek, umożliwiając glukozie wniknięcie do środka. W ten sposób utrzymuje poziom glukozy we krwi na właściwym poziomie. Czasem jednak komórki pozostają niewrażliwe na działanie insuliny. Powoduję to produkcję przez trzustkę jej kolejnych dawek co w konsekwencji prowadzi do tzw. hiperinsulinemii. Nadmiar ten nie jest obojętny dla organizmu i powoduje odkładanie się tłuszczy w komórkach tłuszczowych i wątrobie, powoduje zwiększone ciśnienie krwi oraz wiele innych powikłań (może prowadzić do cukrzycy typu II).

Podsumowanie:
Oba zjawiska to bardziej fakty niż mity. Jednak o ich ostatecznym kształcie decydować będą kolejne lata, gdyż każda z tych dolegliwości wymaga jeszcze dokładnych badań.