Jak bycie wolontariuszem wygrywa z wygodną kanapą

30/08/2016

IMG_2686

Mariola Płonka, Doradca Klienta w Markeciku Tesco przy Biurze Głównym, wolontariuszka 4. Biegu Charytatywnego Fundacji Tesco Dzieciom, dzieli się z nami swoimi wspomnieniami z ostatniej imprezy.

W zeszłym roku, podczas 4. edycji wydarzenia, po raz pierwszy zostałam wolontariuszką Biegu Charytatywnego Fundacji Tesco Dzieciom. To była moja świadoma decyzja, dlatego że chciałam pomóc, a nie byłam w stanie uczestniczyć w biegu. Podczas imprezy opiekowałam się namiotem VIP. Wszystkie osoby, które miałam wówczas pod opieką, były bardzo miłe. Bardzo dobrze wspominam pana z Unilevera, po którym było naprawdę widać, że uczestnictwo w biegu sprawia mu ogromną radość. Było wiele inspirujących rozmów i osób, które mówiły, że są tu obecne głównie ze względu na pomoc dzieciom ze Szpitala w Krakowie-Prokocimiu. Bycie wolontariuszem wiąże się oczywiście z wysiłkiem, można się było przy tym zmęczyć, ale to był naprawdę przyjemny trud. Szczególnie gdy opadają już emocje i dociera do nas to, ile osób wzięło udział w tym wydarzeniu. Gdyby nie Bieg, spędziłabym ten dzień pewnie w domu, na kanapie. A tak mam poczucie, że mogłam komuś pomóc. A także poznać mnóstwo ciekawych ludzi, także pozostałych wolontariuszy, którzy potrafili przyjechać na Bieg nawet z innych miast! To niezapomniane przeżycie, dające wiele satysfakcji i poczucia, że jest się komuś potrzebnym.

Na zgłoszenia do wolontariatu czekamy do poniedziałku 5 września!